Convento Santuario di San Pio da Pietrelcina, 11 maj 2021, s. Antimo

Eventi
Kanonizacyjnym szlakiem do Ojca Pio

wspomnienia  z dobiegajacego końca sezonu   pielgrzymkowego w San Giovanni Rotondo


 
 

Dobiega końca sezon pielgrzymkowy w San Giovanni Rotondo. Z uwagi na pamiętną uroczystość kanonizacji Papieża Jana Pawła II, polscy goście byli w tym sezonie postrzegani wyjątkowo. Zwykle poruszali się swoistym „kanonizacyjnym szlakiem". Było ich w Sanktuarium św. Ojca Pio wielu. Od 24 kwietnia do 1 maja - 12 tys. Kanonizacyjne pielgrzymowanie miało w San Giovanni Rotondo swoisty przystanek modlitwy, tu można było przez ponad tydzień kontemplować wielkość wydarzenia, jakim był dla świata dar kanonizacji Papieża Jana Pawła II.
Fenomen polskiego pielgrzymowania już od wielu lat jest zauważany i podziwiany w tutejszym Sanktuarium. Coroczne statystyki potwierdzają jednoznacznie, że wśród licznych narodowości, które docierają do Ojca Pio, polskich pielgrzymów jest najwięcej. Działający od lat polski sektor biura pielgrzyma tworzy znaczące centrum obsługi naszych pielgrzymów, które w ostatnich latach naznaczyło się szczególnie owocną pracą. Jesteśmy punktem nie tylko informacyjnym, ale miejscem gdzie polski pielgrzym, turysta, czciciel Ojca Pio dzieląc się świadectwem, przeżyciem, osobistą refleksją, wzruszeniem, intencją, wpisuje się w historię wydarzeń obejmujących polski klimat pielgrzymowania do naszego Świętego. Intensywna praca polskiego sektora biura pielgrzyma w miesiącach poprzedzających uroczystość kanonizacji Papieża Polaka, dawała sama w sobie wyobrażenie jak wielka liczba naszych rodaków dotrze w tym czasie do San Giovanni Rotondo. Setki rezerwacji, zapytań telefonicznych, zgłoszeń, maili, zapełniało rejestry naszego sektora pracy.
Opracowaliśmy na ten szczególny czas bogaty program; obejmował Eucharystie, multimedialne spotkania, wspólne modlitwy, adoracje. Po każdej Mszy św. (celebracje miały miejsce trzykrotnie w ciągu dnia) pielgrzymi uczestniczyli w spotkaniach multimedialnych, organizowanych w aulach Nowego Kościoła. Spotkania prowadził polski brat kapucyn posługujący w Sanktuarium i przewodniczka polskiej sekcji biura. Brała w nich udział rekordowa wręcz liczba polskich pielgrzymów - czcicieli Ojca Pio z różnych stron świata w tym ogromna liczba kapłanów. Pamiętamy Msze św. koncelebrowane przez 50-60 duszpasterzy. Już od wczesnych godzin rannych w tych "świętych dniach" witaliśmy udających się na Msze św. Polaków. Zgromadzeni przy ołtarzu księża ze wzruszeniem obejmowali wzrokiem zapełniony pielgrzymami kościół. Pomiędzy nawami powiewały polskie flagi, sztandary, gigantyczne fotografie Świętego Papieża. Piękne homilie głoszone przez polskich kapłanów, którzy bogactwem słowa wznosili wdzięczność za wyniesienie do chwały ołtarzy naszego Rodaka. Dziękowali za możliwość bycia tutaj, przy Ojcu Pio, na tym tak ważnym "przystanku" modlitwy na kanonizacyjnym szlaku. Mozaika Papieża, zdobiąca jeden z bocznych ołtarzy kościoła Matki Bożej Łaskawej (zrealizowana w 2012 roku z okazji 25 rocznicy wizyty Jana Pawła II w San Giovanni Rotondo) tonęła w kwiatach. Na obliczach pielgrzymów widać było zmęczenie pomieszane z radością. Ponieśli oni prawdziwy trud. Dla wielu była to pielgrzymka życia. O ich kilkunastogodzinnym oczekiwaniu na placu św. Piotra opowiadali z radością, bez narzekania, bez krytyki. "To nasze stanie - mówił jeden z pielgrzymów - było naszym podziękowaniem dla Papieża, inną narodowość może by nie było stać na takie wyrzeczenie - kontynuował - my w ten sposób chcieliśmy podziękować, modlić się, po prostu trwać przy Nim".
Podobne „stanie" miało miejsce i w naszym Sanktuarium. Stało się dla Ojca Pio podczas wytrwałej modlitwy w długich kolejkach prowadzących do relikwii św. Ojca Pio. Sanktuarium było wypełnione przez kilka dni „całym światem". Pamiętam jeden szczególny dzień, kiedy wiele narodowości skupiło sie na wspólnej modlitwie i śpiewie na placu naszego Sanktuarium: Grupy modlitwy w narodowych barwnych strojach, obcojęzyczni kapłani i piloci. Serwis fotograficzny miał pełne ręce pracy. Niektórzy zagraniczni pielgrzymi ustawiali się do zdjęć z polskimi pielgrzymami. „Chcemy mieć pamiątkę" - mówili - oni są Polakami, tak jak Papież Wojtyła. Pamiętam kilkuosobową grupkę Filipińczyków, która z radością witała pewną polską rodzinę na placu przed Sanktuarium. "Poznaliśmy się w Rzymie na kanonizacji - relacjonowali Polacy - staliśmy obok siebie całą sobotnią noc, 20 godzin obok siebie - ramię w ramię, dzieliliśmy się kocem, butelką wody, tabletką od bólu głowy, aby wspólnie w modlitwie przetrwać do rana ... - co za zbieg okoliczności, kontynuował polski pielgrzym, że spotkaliśmy się tutaj u Ojca Pio." Wzruszeni ustawiali się do wspólnej fotografii.
Szczególnie witaliśmy Polonię z krajów Europy Zachodniej i Ameryki. Pamiętam pewnego pielgrzyma w podeszłym wieku, amerykańska flaga zdobiła chustkę na jego głowie. Klęczał nieruchomo przy relikwiach Ojca Pio "to pielgrzymka mojego życia" - mówił wzruszony (w krótkiej rozmowie ze mną). W jego radosnej, polskiej mowie z charakterystycznym angielskim akcentem kryła się pokorna cześć, którą w tej pielgrzymce chciał oddać św. Ojcu Pio.
Wysłuchaliśmy wiele świadectw dziękczynienia za łaski otrzymane za wstawiennictwem Ojca Pio i Papieża Jana Pawła II wiele lat temu. Ludzie w swoich sercach przywieźli tutaj do Ojca Pio swoje podziękowanie. Na tradycyjnym wieczornym różańcu przy relikwiach św. Stygmatyka przez tych kilka kanonizacyjnych dni spotykaliśmy pielgrzymów z całego świata - międzynarodowy różaniec, międzynarodowy śpiew, międzynarodowa modlitwa.

Pielgrzymi którzy przybywali w późniejszych miesiącach, byli też swoistymi kanonizacyjnymi pielgrzymami. I taki charakter pielgrzymowania przyjęty zostanie z pewnością już na nadchodzące lata. Przystanek modlitwy przy Ojcu Pio pozostanie już na zawsze stałym miejscem spotkań dla polskiego pielgrzyma będącego w drodze do Świętego JP II. To postój, który odkrył każdy, kto odnalazł w swoim życiu Ojca Pio i doświadczył wiary w jego wstawiennictwo i pomoc.
W tym dobiegającym końca sezonie naszej pracy wspominamy raz jeszcze ten wspaniały czas, który związany jest ze Świętym Papieżem Janem Pawłem II. Wspominać będziemy to, że los pozwolił nam w tym „maratonie" uczestniczyć, dziękując za wysłuchane świadectwa, rozmowy, spotkania, za Polaków, którzy podarowali naszemu Sanktuarium niezapomniane chwile modlitwy. Za to że mogliśmy wspólnie z wami śpiewać polskie pieśni, pochylać głowy przed relikwiami św. Ojca Pio, którymi Ojciec Zbyszek ze szczególnym oddaniem błogosławił wiernych na zakończenie każdej Eucharystii. Dziękujemy za to, że zachwycaliście swoją postawą, organizacją, ciszą, w której po raz kolejny zobaczyliśmy prawdziwie modlący się naród, prawdziwych synów polskiej ziemi, tak szczególnie wyróżniony w pamiętną niedzielę 27 kwietnia, w uroczystości, której nigdy nie zapomnimy.
Beata Grzyb
Przewodnik w polskim centrum biura pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.


Maria infiori e profumi la tua anima di sempre nuove virtù e ponga la sua mano materna sul tuo capo. Tieniti sempre più stretta alla mamma celeste, perché essa è il mare attraverso cui si raggiungono i lidi degli splendori eterni nel regno dell'aurora ( FM, 167, 165 ).

Ultime Notizie

Kanonizacyjnym szlakiem do Ojca Pio

Dobiega końca sezon pielgrzymkowy w San Giovanni Rotondo. Z uwagi…

Biuro Pielgrzyma

Biuro  pielgrzyma mieści się przy placu kościelnym nowej bazyliki (wychodząc…